|
"Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!" (1J 3,18)
4/4/2008
51094 -
Katechizm o kontemplacji
III. Kontemplacja
2709 Co to jest kontemplacja? Św. Teresa odpowiada: "Kontemplacja myślna nie jest, według mnie, niczym innym jak głębokim związkiem przyjaźni, w którym rozmawiamy sam na sam z Bogiem, w przekonaniu, że On nas kocha" 7 .
Kontemplacja szuka Tego, "którego miłuje dusza moja" (Pnp 1, 7) 8 , to znaczy Jezusa, a w Nim Ojca. Jest On poszukiwany, a pragnienie Boga jest zawsze początkiem miłości; jest On poszukiwany w czystej wierze, w tej wierze, która sprawia nasze narodzenie z Niego i życie w Nim. W czasie kontemplacji można jeszcze rozmyślać, w każdym jednak razie spojrzenie kieruje się na Pana.
2710 Wybór czasu i długości trwania kontemplacji zależy od zdecydowania woli, objawiającej tajemnice serca. Nie kontemplujemy wtedy, kiedy mamy czas: znajdujemy czas, by być dla Pana, z silnym postanowieniem, aby Mu go później nie odbierać, niezależnie od doświadczeń czy oschłości spotkania. Nie zawsze można rozmyślać, ale zawsze można wejść w kontemplację, niezależnie od warunków zdrowia, pracy czy uczuciowości. Serce jest miejscem poszukiwania i spotkania, w ubóstwie i w wierze.
2711 Wejście w kontemplację jest analogiczne do wejścia w liturgię eucharystyczną: jest nim "skupienie" serca; poddanie całej naszej istoty tchnieniu Ducha Świętego; zamieszkanie w domu Pańskim, jakim jesteśmy; pobudzenie wiary, by wejść w obecność Tego, który nas oczekuje; zrzucenie wszelkich masek i zwrócenie serca do kochającego nas Pana, aby oddać się Mu jako ofiara, która zostanie oczyszczona i przekształcona.
2712 Kontemplacja jest modlitwą dziecka Bożego, grzesznika, któremu przebaczono, który zgadza się na przyjęcie miłości, jaką jest kochany, i chce na nią odpowiedzieć jeszcze bardziej kochając 9 . Jest on jednak świadomy, że jego odwzajemniająca miłość jest tą miłością, którą Duch rozlewa w jego sercu, albowiem wszystko jest łaską od Boga. Kontemplacja jest pokornym i ubogim powierzeniem się miłującej woli Ojca w coraz głębszym zjednoczeniu z Jego umiłowanym Synem.
2713 Kontemplacja jest więc najprostszym sposobem wyrażenia tajemnicy modlitwy. Jest ona darem, łaską; nie można przyjąć jej inaczej jak tylko w pokorze i ubóstwie. Kontemplacja jest związkiem przymierza ustanowionym przez Boga w głębi naszego bytu 10 . Kontemplacja jest komunią: Trójca Święta kształtuje w niej człowieka - obraz Boży - "na swoje podobieństwo".
2714 Kontemplacja jest także najbardziej intensywnym czasem modlitwy. W niej Ojciec sprawia w nas "przez Ducha swego wzmocnienie siły wewnętrznego człowieka", by Chrystus zamieszkał przez wiarę w naszych sercach i abyśmy zostali "wkorzenieni i ugruntowani" w miłości (Ef 3,16-17).
2715 Kontemplacja jest spojrzeniem wiary utkwionym w Jezusa Chrystusa. "Wpatruję się w Niego, a On wpatruje się we mnie" - mówił do w czasach swego świętego proboszcza wieśniak z w Ars modlący się przed tabernakulum. Ta uwaga zwrócona na Niego jest wyrzeczeniem się własnego "ja". Jego spojrzenie oczyszcza serce. Światło spojrzenia Jezusa oświeca oczy naszego serca; uczy nas widzieć wszystko w świetle Jego prawdy i Jego współczucia dla wszystkich ludzi. Kontemplacja kieruje również wzrok na misteria tajemnice życia Chrystusa. W ten sposób uczy "wewnętrznego poznania Pana", by Go coraz bardziej kochać i iść za Nim 11 .
2716 Kontemplacja jest słuchaniem słowa Bożego. Słuchanie to, dalekie od bierności, jest posłuszeństwem wiary, bezwarunkowym przyjęciem go przez sługę i miłującym przylgnięciem dziecka. Uczestniczy ono w "tak" Syna, który stał się Sługą, i w "Fiat" Jego pokornej Służebnicy.
2717 Kontemplacja jest milczeniem, "symbolem świata, który nadchodzi" 12 , lub "milczącą miłością" 13 . Słowa w kontemplacji nie mają charakteru dyskursywnego, lecz są niczym iskry, które zapalają ogień miłości. W tym milczeniu, nieznośnym dla człowieka "zewnętrznego", Ojciec wypowiada do nas swoje Słowo, które przyjmuje ciało, cierpi, umiera i zmartwychwstaje, a Duch przybrania za synów pozwala nam uczestniczyć w modlitwie Jezusa.
2718 Kontemplacja jest zjednoczeniem z modlitwą Jezusa w takim stopniu, w jakim pozwala uczestniczyć w Jego misterium. Misterium Chrystusa jest sprawowane przez Kościół w Eucharystii, a Duch Święty ożywia je w kontemplacji, aby zostało ukazane przez czynną miłość.
2719 Kontemplacja jest komunią miłości przynoszącą Życie dla wielu w takiej mierze, w jakiej jest ona zgodą na trwanie w nocy wiary. Paschalna Noc Zmartwychwstania przechodzi przez noc agonii i grobu. Są to trzy szczególne chwile Godziny Jezusa, które Jego Duch (a nie "słabe ciało") ożywia w kontemplacji. Trzeba zgodzić się, by "czuwać z Nim jedną godzinę" 14 .
W skrócie
2720 Kościół zachęca wiernych do regularnej modlitwy: modlitw codziennych, Liturgii Godzin, niedzielnej Eucharystii, świąt roku liturgicznego.
2721 Tradycja chrześcijańska obejmuje trzy główne formy życia modlitwy: modlitwę ustną, rozmyślanie i kontemplację. Skupienie serca jest ich wspólną cechą.
2722 Modlitwa ustna, oparta na zjednoczeniu ciała i ducha w naturze ludzkiej, włącza ciało w modlitwę wewnętrzną serca, za przykładem Chrystusa modlącego się do swojego Ojca i uczącego swoich uczniów modlitwy "Ojcze nasz".
2723 Rozmyślanie jest modlitewnym poszukiwaniem, które pobudza myśl, wyobraźnię, uczucie, pragnienie. Jego celem jest przyswojenie sobie w wierze rozważanego przedmiotu, odniesionego do rzeczywistości naszego życia.
2724 Kontemplacja myślna jest prostą formą wyrażenia tajemnicy modlitwy. Jest spojrzeniem wiary utkwionym w Jezusa, słuchaniem słowa Bożego, milczącą miłością. Urzeczywistnia ona zjednoczenie z modlitwą Chrystusa w takim stopniu, w jakim pozwala nam uczestniczyć w Jego misterium.
(źródło: http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIV-1-3.htm )
:: godzina 23:24.33
|
28/7/2007
47768 -
Nowe zasady działania Forum
Drodzy uczestnicy Forum,
Chciałbym poinformować Was, ze z dniem dzisiejszym zmieniają się zasady uczestnictwa w Forum "Skała". Reformę tą uważam za niezbedną dla zapewnienia sensownego działania tej inicjatywy internetowej.
Od dziś wszystkich zainteresowanych udziałem w Forum obowiązuje następujący Regulamin:
1. Uczestnicy Forum dzielą się na czynnych (podejmujących proponowane przez Forum inicjatywy) oraz biernych.
2. Uczestnicy czynni zobowiązują się do nadsyłania co tydzień, w piątek maila zawierającego raport z wypełniania podjętych inicjatyw. (W przyszłosci raport będzie można w wygodniejszy sposób wprowadzić po zalogowaniu się na swoje konto w stworzonym do tego celu serwisie internetowym.) Uczestnik czynny, który przez 2 kolejne tygodnie nie nadeśle raportu (nawet z opóźnieniem), traci status uczestnika czynnego i staje się uczestnikiem biernym.
3. Uczestnik bierny może na swoją wyraźną prośbę stać się (po raz pierwszy lub ponownie) uczestnikiem czynnym, i vice versa. Każdy uczestnik może także całkowicie "wypisać się" z Forum.
4. Jako uczestnicy Forum modlimy się za innych uczestników, zarowno czynnych i biernych, jak i byłych.
5. Uczestnicy czynni są zobowiązani do podania swojego adresu e-mail. Ponadto, wszyscy uczestnicy, którzy udostępnili swój adres e-mail, zgadzają się na otrzymywanie na ten adres korespondencji rozsyłanej w ramach działaności Forum, tak długo, jak są jego uczestnikami.
6. Zawartość piątkowego raportu:
A. Zawartość obowiązkowa
Obowiązkowa część raportu to ocena w skali 0-7 realizacji w ciągu ostatniego tygodnia każdej inicjatywy, w której zadeklarowało się udział. W przypadku inicjatyw codziennych (jak modlitwa poranna, modlitwa wieczorna, Bractwo Maryjne) staramy się uwzględnić w tej ocenie liczbę dni, w których dopuściliśmy się zaniedbań (np. 0 = całkowity brak danej modlitwy, 5 = 2 dni zaniedbań, 7 = brak zaniedbań).
B. Zawartość nieobowiązkowa
Nieobowiązkowa zawartość raportu to komentarz słowny do realizowanych inicjatyw (np. "mam problemy z modlitwą poranną, proszę o modlitwe za mnie o łaske wierności temu postanowieniu"), oraz inne uwagi, które staramy się przedstawiać w ramach nastepujących "sekcji":
- "moje problemy związane z życiem wiarą"
- "moje okrycia/spostrzeżenia związane z życiem wiarą"
- "świadectwa - działanie Boga w moim życiu"
- "inne uwagi"
C. Kwestia publikowania zawartości nadsyłanych raportów
Akceptacja niniejszego regulaminu oznacza wyrażenie domyślnej ZGODY na anonimową publikację na stronach Forum przesłanych w raporcie treści, tworzonych na ich podstawie statystyk aktywności itp.
Określona część raportu (z wyjątkiem informacji obowiązkowych opisanych w punkcie A) może na wyraźne żądanie uczestnika otrzymać status poufności, tj. nie podlegać publikacji na stronach Foum. Prosimy o wyraźne oznaczanie takich sekcji, np. :
-- poufne:
(tu jakieś poufne treści)
-- koniec (koniec treści nie podlegającej publikacji)
To tyle, jeżeli chodzi o zasady Regulaminu.
Wszystkich zainteresowanych udziałem w Forum na nowych zasadach, proszę o przesłanie maila zawierającego nastepującą klauzulę:
"Chcę być czynnym/biernym uczestnikiem Forum "Skała" na nowych zasadach określonych w dn. 28.07.2007 i akceptuję postanowienia przesłanego mi w tym dniu Regulaminu.
[Tylko czynni]. Deklaruję udział w nastepujących inicjatywach Forum: [wymienić]. Wyrażam zgodę na publikację jawnych części moich cotygodniowych raportów, zgodnie z zasadami określonymi w punkcie 6 ww. Regulaminu.
[Wszyscy] Wyrażam zgodę na otrzymywanie korespondencji mailowej związanej z działalnością Forum."
Aktualni uczestnicy Forum, którzy takiej deklaracji nie nadeślą, będą automatycznie zaliczeni do grupy uczestników "biernych".
Może na koniec jeszcze parę słów uzasadnienia, dlaczego taką modyfikację zasad funkcjonowania naszego Forum uważam za potrzebną, a nawet niezbędną. Otóż każda wspólnota wiary, aby prawidłowo wzrastać i przynosić owoce, potrzebuje jasno
określonych i w jakiś sposób ezgekwowanych zasad. Dotychczasowa "polityka", oparta na zasadzie składania jednorazowych, nie podlegających żadnej późniejszej weryfikacji deklaracji zaangażowania, oraz zupełnej dowolności jeżeli chodzi o regularny kontakt, po prostu się nie sprawdziła. Na własnym przykładzie zobaczyłem, że brak konkretnych,
nakładanych przez udział w Forum zobowiązań do "rozliczania się" z podejmowanych inicjatyw prowadzi stopniowo do ich zapominania, pomijania, a nawet zupełnego zaniedbania. Dzięki wprowadzonym piętkowym "raportom" dostajemy do ręki konkretne narzędzie wspomagające naszę wierność w dobrych postanowieniach oraz
możliwość indywidualnego i zbiorowego monitorowania "gdzie jesteśmy" gdzy chodzi o relizację podjętych inicjatyw. Biorę pod uwagę, że byc moze część z Was "wystraszona" nowymi wymogami, zrezygnuje z udziału w Forum. Mam jednak nadzieję, że większość,
albo przynajmniej część z Was, dzięki nim zyska możliwość bardziej zdyscyplinowanego i przez to także bardziej owocnego życia wiarą katolicką. Myślę, że naprawdę warto poświęcić te 10-15min. tygodniowo na swoisty "rachunek sumienia" dotyczący
wierności podjętym zobowiązaniom modlitewnym, jeżeli chce się traktować temat w sposób taki, jak na to sprawy duchowe, rzutujące na nasze i innych życie wieczne zasługują, czyli poważny.
:: godzina 15:12.51
|
18/2/2007
44306 -
Nowe inicjatywy Forum
Drodzy goście i uczestnicy Forum! Kierując się wizją św. Jana Bosko oraz zawołaniem sióstr Felicjanek "wszystko przez Serce Maryi na cześć Przenajświętszego Sakramentu" chciałbym po dłuższej przerwie zaproponować Wam dwie nowe inicjatywy modlitewne: Bractwo Adoracji Najśw. Sakramentu oraz Bractwo Najśw. Maryi Panny. Udział w nowych inicjatywach oznacza odpowiednio: zadeklarowanie regularnej, przynajmniej cotygodniowej adoracji Najśw. Sakramentu oraz regularnej, codziennej modlitwy różańcowej. Przyszłych uczestników Bractwa Różańcowego namawiam serdecznie także do odmawiania, o ile okoliczności pozwolą, w południe modlitwy Anioł Pański.
W ramach zachęty do tej wspaniałej formy modlitwy kontemplacyjnej, jaką jest adoracja Najśw. Sakramentu, przytoczę teraz fragment Encykliki Ojca św. Jana Pawła II "Ecclesia de Eucharistia":
"Kult, jakim otaczana jest Eucharystia poza Mszą Św., ma nieocenioną wartość w życiu Kościoła. Jest on ściśle związany ze sprawowaniem Ofiary eucharystycznej. Obecność Chrystusa pod świętymi postaciami, które są zachowane po Mszy Św. - obecność, która trwa, dopóki istnieją postaci chleba i wina - wywodzi się ze sprawowania Ofiary i służy Komunii sakramentalnej i duchowej. Jest więc zadaniem pasterzy Kościoła, aby również poprzez własne świadectwo zachęcali do kultu eucharystycznego, do trwania na adoracji przed Chrystusem obecnym pod postaciami eucharystycznymi, szczególnie podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu.
Pięknie jest zatrzymać się z Nim i jak umiłowany Uczeń oprzeć głowę na Jego piersi (por. J 13,25), poczuć dotknięcie nieskończoną miłością Jego Serca. Jeżeli chrześcijaństwo ma się wyróżniać w naszych czasach przede wszystkim "sztuką modlitwy", jak nie odczuwać odnowionej potrzeby dłuższego zatrzymania się przed Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie na duchowej rozmowie, na cichej adoracji w postawie pełnej miłości? Ileż to razy, moi drodzy Bracia i Siostry, przeżywałem to doświadczenie i otrzymywałem dzięki niemu siłę, pociechę i wsparcie!
Wielu świętych dało przykład tej praktyki, wielokrotnie chwalonej i zalecanej przez Magisterium. W sposób szczególny wyróżniał się w tym św. Alfons Maria Liguori, który pisał: "Wśród różnych praktyk pobożnych adoracja Jezusa sakramentalnego jest pierwsza po sakramentach, najbardziej miła Bogu i najbardziej pożyteczna dla nas." Eucharystia jest nieocenionym skarbem: nie tylko jej sprawowanie, lecz także adoracja poza Mszą Św. pozwala zaczerpnąć z samego źródła łaski." ( O. Św. Jan Paweł II, Encyklika "Ecclesia De Eucharistia", W-two "M", Kraków 2003, ss. 36-38)
:: godzina 14:23.39
|
11/9/2006
39875 -
Wezwanie do pokuty
Drodzy bracia i siostry w Chrystusie, natchnieni licznymi wezwaniami Matki Bożej oraz zachętą, jaką kieruje do nas św. Franciszek, starajmy się, aby nasze życie miało wymiar pokutny. Może nam w tym dopomóc następująca modlitwa:
"Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną, bo daleki jestem od prawdziwego nawrócenia. Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną, bo liczne i ciężkie są moje przewinienia. Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną, bo zuchwale i niesprawiedliwie osądzam bliźnego. Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną, bo trwając w niepokucie, zmierzam prosto do bram piekła. Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną, bo Ty jesteś jedynym moim Wybawcą od śmierci wiecznej. Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną i skieruj moje kroki do przestrzegania Twoich przykazań. Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną i wybaw mnie od nieposłuszeństwa i od wszelkiego zła, jakiego się dopuszczam. Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną, jedyna prawdziwa światłości, Jednorodzony Synu Boga, któryś na krzyżu z miłości przelał za mnie swoją Krew niewinną na odpuszczenie moich nieprawości. Błagam Cię Chryste: spraw, abym ten bezcenny dar niezasłużonej łaski Twojej, za który nie mogę niczym zapłacić, godnie przyjął i nigdy już więcej nie podeptał go swoimi grzechami. Amen."
:: godzina 12:15.00
|
10/9/2006
39835 -
Dalsze wezwania do modlitwy
Drodzy bracia i siostry w Panu! Ponownie kieruję do Was gorącą zachętę do wytrwałej modlitwy. Na tym Forum propagujemy stały postęp w modlitwie na miarę możliwości każdego z nas: od modlitwy sporadycznej do codziennej i od modlitwy codziennej do nieustannej, zgodnie z wezwaniem św. Apostoła Pawła: "nieustannie się módlcie!" (1 Tes 5,17). Dlatego kolejne inicjatywy Forum "Skała" to: Wspólnota Modlitwy Porannej i Wspólnota Modlitwy Nieustannej. Zapraszam do udziału i nadsyłania zgłoszeń, deklarujących czas trwania i rodzaj podejmowanej modlitwy. W tym temacie mogę się z Wami podzielić własnym świadectwem: moje życie duchowe (i nie tylko duchowe) zmieniło się w sposób istotny, odkąd podjąłem regularną modlitwę codzienną. Rzeczywiście jest tak, jak uczył mnie swego czasu Ojciec Barnaba: chwycił mianowicie w pewnym punkcie kawałek tkaniny i ciągnął powoli ku górze, tłumacząc: "Jeżeli będziesz pilnował modlitwy, to ona będzie podnosić całą resztę.". Jeżeli są i wśród Was osoby, które doświadczyły już w swoim życiu w wyniku regularnej modlitwy działania Bożej łaski, namawiam je do podzielenia się tym na naszym Forum, dla zbudowania braci. Niech jednak nie zniechęcają się także i ci, którzy na początku tej drogi nie dostrzegają namacalnych efektów. Tym, co w modlitwie liczy się najbardziej jest wytrwałość i wierność, pomimo wszelkich przeciwności, ona bowiem jest świadectwem naszej miłości do Boga, ta zaś nigdy nie pozostaje bezowocna: "bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu." (1 Kor 15,58). Wracając do tematu naszych nowych inicjatyw - modlitwa poranna stanowi najlepszy wstęp do przeżywania całego dnia w Bożej obecności. Natomiast mówiąc o modlitwie nieustannej, mam na myśli przede wszystkim Liturgię Godzin, czyli Brewiarz, ale także inne, łatwiejsze może do połączenia z codziennymi czynnościami, proste modlitwy takie jak: Różaniec, modlitwa Jezusowa (ciągłe powtarzanie wezwania: "Panie Jezu Chryste, Synu Boży Jednorodzony, zmiłuj się nade mną grzesznym!" lub podobnego), czy akty strzeliste (np. "Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu! Panie pośpiesz ku ratunkowi memu!").
Parę słów na temat intencji: módlmy się o uświęcenie nasze i naszych bliskich, módlmy się za siebie nawzajem jako uczestnicy Forum Inicjatyw Katolickich "Skała". Módlmy się żarliwie za Kościół Powszechny: za papieża Benedykta XVI, biskupa naszej diecezji, proboszcza naszej parafii, za wszystkich kapłanów w niej posługujących i za nas, wiernych. Czyńmy to nie w sposób formalny, ale z żywą wiarą, że podejmujemy w ten sposób rzeczywistą duchową ofensywę, której celem jest świętość naszych rodzin, naszej wspólnoty, naszych kapłanów, odrodzenie wiary w społeczeństwie, a także zwycięstwo Chrystusa w naszym życiu prywatnym i publicznym.
:: godzina 0:09.25
|
8/9/2006
39745 -
Dzieła ludzkie i dzieła Boże
Wierzę, że Forum "Skała" jest dziełem Bożym. Jest to najważniejsze, podstawowe założenie, na którym wszystko jest oparte. Nie znaczy to, że jako słaby człowiek nie przeżywam co do tego czasem wątpliwości! Wręcz przeciwnie, rzeczywistość daleka jest od sielanki. Pojawiają się pytania: Czy ta inicjatywa to nie jest jakaś "lipa", która nie ma żadnych szans powodzenia? Czy nie jestem jakimś "naciągaczem", który tak naprawdę nie ma ludziom niczego do zaoferowania? Czy to wszystko nie zakończy się jednym wielkim rozczarowaniem, czy nie okryje mnie śmiesznością jako naiwnego marzyciela i nieudacznika? Jednak potem przychodzi do mnie Pan, pokrzepia mnie, umacnia i utwierdza w nadziei, zapewniając że to nie na moich wątłych siłach, ale na Jego niezwyciężonej Mocy i Miłości opiera się cała sprawa. Zaiste, "Pan podtrzymuje wszystkich, którzy padają, i podnosi wszystkich zgnębionych." (Ps 145,14). I dzieje się ze mną tak, jak z Piotrem - jak długo ufam Jezusowi, idę do Niego niczym po wodzie, bez żadnego ludzkiego oparcia, kiedy zaś powątpiewam, zaczynam pogrążać się w falach niewiary i bliski jestem zatonięcia. Lecz wtedy Jego mocna dłoń chwyta mnie i wyciąga z tych odmętów. Zatem zawierzam wszystko, co w ramach tej inicjatywy czynię, Bogu i to czyni mnie wolnym. Jak długo bowiem myślę o tym jako o dziele tylko ludzkim, targają mną obawy o jego powodzenie, o swoją reputację, o to czy podołam, czy będę wiedział w jakim kierunku iść i prowadzić innych i lęk przed związaną z tym odpowiedzialnością. Kiedy jednak oddaję wszystko Panu, kiedy przez wiarę prawdziwie opieram się nie na sobie, ale na Nim, On Sam uwalnia mnie od tych rozterek, stopy moje stawia na skale i umacnia moje kroki (Ps 40,3). Wtedy wiem, że On jest "ucieczką i twierdzą moją i Bogiem, któremu zaufałem" (Ps 91,2), ja zaś "wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia" (Flp 4,13). Wszelka łaska i moc pochodzi od Pana i wszelki dobry dar zstępuje z góry, od Ojca Świateł. Czy nas będzie w tej wspólnocie parę osób, czy może pewnego dnia dwadzieścia milionów, nie kłopoczę się o to, gdyż wiem, że co On zechce, się stanie. Nie spodziewam się niczego, a zarazem mam nadzieję na wszystko, a wszelkie trudności i niepowodzenia przyjmuję jako żar doświadczenia i zadatek przyszłego, Bożego zwycięstwa. Chciałbym, abyście i wy, drodzy bracia i siostry, myśleli o tym w ten sposób, bowiem naszą wspólną wiarą stoimy i jesteśmy mocni. "Przechowujemy zaś ten skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas." (2 Kor 4,7). Wierzmy przede wszystkim w to, że zaczynając od wierności wobec Boga w rzeczach niewielkich, postawieni będziemy kiedyś nad wielkimi. Trzeźwo oceniajmy nasze obecne skromne możliwości, ale bądźmy zarazem "szaleńcami Bożymi" pokroju św. Franciszka, którzy ruszają na odsiecz Kościołowi Powszechnemu. Ufajmy, że jesteśmy małą iskrą, która jednak pewnego dnia roznieci wielki ogień świętości, prawziwy pożar, który odnowi i oczyści łódź Piotrową, i unicestwi niecne zamysły wszystkich, którzy chcieliby ją zatopić!
:: godzina 14:07.37
|
7/9/2006
39716 -
Pan przymnaża nam uczestników
Z radością powiadamiam Was, bracia i siostry, że Forum "Skała" liczy sobie już pięcioro uczestników, w tym trzy osoby zaangażowane we Wspólnotę Modlitwy Wieczornej. Dzięki niech będą Ojcu, który przez Ducha Świętego gromadzi nas i jednoczy we wspólnocie wiary i modlitwy, w Imię Jednorodzonego Syna Swego, Jezusa Chrystusa, któremu niechaj będzie wszelka cześć i chwała, teraz i na wieki wieków, Amen.
:: godzina 12:55.08
|
:: następne
|
|